Miałam wcześniej jakąś notkę wystawić, ale dostępu do neta nie miałam, bo zerwało na linie i musiałam czekać do naprawy. Jako, że bardzo dużo szyję, więc w momencie krojenia tkaniny zbywają mi resztki materiałów, których żal mi jest ich wyrzucić, dlatego wszystkie segregują bo, a nóż widelec coś z nich wykonam. Dlatego ostatnio zakupione grzebienie właśnie ozdobiłam kokardkami. Sposób ich wykonania jest bardzo prosty, otóż z kawałów materiałów powycinałam prostokąty, które zeszyłam i w zależności od upodobania naszyłam rząd perełek lub po jednym kamieniu. Następnie kokardki ułożyłam i naszyłam ręcznie na grzebieniu. Tak misternie wykonana ozdoba może być alternatywą dla opasek lub modnych ostatnio toczków. Więcej zdjęć na http://howtobeyourowndressmaker.blogspot.com/2010/03/selfmade-hair-jewellery.html
Pozdrawiam:D
Pozdrawiam:D
29.08.2010 o godz. 10:01
komentuj (2)
Witam wszystkich serdecznie chciałabym zaprezentować mojego minibloga z innej perspektywy modowej, bo ukazującego odzież autorską mojego wykonania i mój światopogląd na temat mody. Oto sukienka z lnu, którą uszyłam rok temu. Fason stylizowany jest na lata 50-te. I szczerze powiedziawszy z całym sceptycyzmem podchodziłam do lnu, bo jak wiadomo cechą charakterystyczną tej tkaniny jest to, że się mnie na każdym kroku, ale zafascynował mnie jej wzór trochę coś podchodzi pod Holandię, generalnie kolory, biel i niebieski. Zdjęcia pochodzą z mojego innego bloga, na którego również //howtobeyourowndressmaker.blogspot.com/ zraszam. Man nadzieję, że spodobają się Wam moje "wypociny".
Pozdrawiam:D
Pozdrawiam:D












